Menu

Nasza pierwsza akcja: "Twoja Sprawa – Twój RUCH"

Realizacja – 2009/2010 rok. Powodem była niewłaściwa ekspozycja prasy pornograficznej w punktach sprzedaży największego dystrybutora prasy w Polsce.

Realizacja – 2009/2010 rok.

Powód – niewłaściwa ekspozycja prasy pornograficznej w punktach sprzedaży największego dystrybutora prasy w Polsce.


Efekt – dzięki naszej akcji ekspozycje kiosków uległy radykalnej poprawie. Obecnie stykamy się jedynie z odosobnionymi przypadkami naruszeń.


Zastosowane środki – m.in. media, skargi konsumenckie, działania prawne i pisma do zarządu RUCH S.A.

Akcja "Twoja sprawa – Twój ruch!" była naszą pierwszą inicjatywą i pierwszą okazją do zaproszenia konsumentów do działania. To było też nasze pierwsze publiczne wystąpienie. Stowarzyszenia wcześniej nikt nie znał, bo zostaliśmy zarejestrowani przez sąd zaledwie cztery miesiące wcześniej. To od tej akcji zaczęła się nasza działalność i budowanie bazy naszych sympatyków.

O problemie wulgarnych ekspozycji prasy w kioskach, jako rodzice wiedzieliśmy oczywiście z własnych obserwacji. Dotąd jednak media do tego problemu podchodziły niechętnie, a osoby, które zwracały na tę kwestię uwagę nie były traktowane do końca poważnie. Wszystko zmieniło się, gdy zaczęliśmy robić dokumentację fotograficzną dziesiątków kiosków sieci RUCH. Okazało się, że skala wulgarności okładek, w tym tekstów, które na nich się znajdowały jest szokująca, a dodatkowo pisma te były umieszczane często tuż obok produktów dla dzieci. I nagle okazało się, że wszystkie media stanęły po naszej stronie.

Apel do spółki

Na początku zwróciliśmy się do spółki z apelem o jak najszybsze wprowadzenie zmian w sieci punktów sprzedaży, aby wulgarne okładki nie były widoczne dla dzieci oraz osób, które sobie tego nie życzą. Zachęceni przez nas konsumenci zaczęli wysyłać maile do zarządu spółki. Zaapelowaliśmy też o jednoznaczne doprecyzowanie wewnętrznych przepisów, zaleceń i instrukcji, które nie będą dawać wolnej ręki w tak skandalicznym pozycjonowaniu pism z pornografią i wulgarną erotyką. Niestety nasz apel spotkał się początkowo z nic nie wnoszącymi odpowiedziami zarządu, który uznał, że problem nie dotyczy spółki. Tutaj można przeczytać odpowiedź RUCH S.A.

W związku z tym konsumenci zaczęli wysyłać listy do Rzecznika Praw Obywatelskich, Rzecznika Praw Dziecka i Ministra Skarbu, który był organem nadzorującym spółkę RUCH S.A.

W szczególności Rzecznik Praw Obywatelskich (śp. Janusz Kochanowski) bardzo zaangażował się w sprawę i przygotował wystąpienia do właściwych instytucji. W piśmie do prezesa spółki pisał: "Z głębokim niepokojem przyjąłem informację o formach i sposobie dystrybucji prasy erotycznej i pornograficznej w salonach i kioskach zarządzanej przez Pana Spółki" (cały list można przeczytać tutaj). Do władz spółki pisali również Rzecznik Praw Dziecka oraz ówczesna pełnomocnik ds. równego traktowania, Elżbieta Radziszewska.

Walne zgromadzenie akcjonariuszy RUCH

Ponieważ reakcje władz RUCH S.A. nie były dla nas satysfakcjonujące, podjęliśmy działania prawne. Kupiliśmy na Giełdzie akcje RUCH S.A. (a dokładniej dwie sztuki). W mediach pojawiły się informacje prasowe, że konsumenci "skupują akcje RUCH S.A." (sic!). Dzięki akcjom zarejestrowaliśmy się jako akcjonariusze i mogliśmy wziąć udział w Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy. Byliśmy reprezentowani przez renomowanych prawników do spraw korporacyjnych, powodując ogromne zainteresowanie mediów, które pojawiły się na Walnym Zgromadzeniu z kamerami.

Na niektórych portalach internetowych był to przez wiele godzin temat numer jeden.

Oto przykłady publikacji:

https://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/155027,ile-ruch-traci-na-pornografii.html

http://www.fronda.pl/a/przeciwnicy-pornografii-na-walnym-zgromadzeniu-ruchu-sa,2312.html

Naszym celem było zadanie wielu pytań zarządowi, który w takiej sytuacji zobowiązany jest na mocy Kodeksu spółek handlowych udzielić akcjonariuszowi pisemnej odpowiedzi w ciągu dwóch tygodni. Odpowiedzi nadeszły po tym terminie. Okazało się m.in., że pisma pornograficzne odnotowują około 70 proc. poziom zwrotów, a mimo to eksponowane są w bardzo widocznych miejscach. Poinformowaliśmy o tym media. Zarząd spółki jednak nie był w stanie odpowiedzieć na zarzuty naruszania przepisów prawa.

Wyroki na kioskarzy

Podjęliśmy również działania prawne wobec kioskarzy, korzystając z artykułu 141 Kodeksu wykroczeń, chcąc wykazać naruszenie prawa dokonujące się w sieci kiosków RUCH S.A., aby zarząd spółki nie mógł podtrzymywać, iż nie ma żadnego problemu. To zadanie w pełni się nam udało. Kilku kioskarzy zostało prawomocnie skazanych na kary grzywny, a inni przyjęli mandaty nałożone przez policję lub straż miejską. Medialne zainteresowanie sprawą podniosło świadomość kioskarzy, iż ryzykują pozwalając na tego typu naruszenia praw najmłodszych konsumentów.

Monitoring kiosków

Ponieważ w swoich odpowiedziach na nasze pytania RUCH podkreślił m.in., że monitoruje swoją sieć sprzedaży, aby treści dla dorosłych nie były dostępne dla dzieci, powiedzieliśmy "sprawdzam" i w październiku 2009 roku zakończyliśmy monitoring kiosków, który trwał od lipca do października. Okazało się, że na około 40 przypadkowo wybranych kiosków, ponad połowa narusza zasady, których wprowadzenie deklarowała spółka parę miesięcy wcześniej. Poinformowaliśmy o tym media, udostępniając dziesiątki zdjęć dokumentujących naruszenia prawa.

W październiku 2009 roku konsumenci zaczęli znów wysyłać maile do zarządu spółki. Zaczęliśmy już wtedy zauważać, że ekspozycje zaczynają się zmieniać. W wielu kioskach zaczęto zasłaniać pisma pornograficzne.

Nowy zarząd i list Marysi do prezesa

W międzyczasie w spółce zmienił się zarząd i postanowiliśmy to wykorzystać, ponieważ nadal nie byliśmy zadowoleni z działania spółki. Opublikowaliśmy klip pt. "Pomóż Marysi wysłać list do prezesa RUCH S.A." 

Konsumenci zaczęli masowo wysyłać maile do nowego prezesa spółki. List Marysi naprawdę zrobił furorę. Do tego stopnia, że nadawały go niektóre stacje radiowe. W rezultacie zarząd Ruch zaprosił nas na spotkanie. W Stowarzyszeniu wspominamy je do dzisiaj. Zdenerwowanie jakie okazywał wówczas zarząd uświadomiło nam, jak bardzo zaszliśmy za skórę jej władzom spółki.

Efekty naszych działań

Akcja przyniosła jednak oczekiwane rezultaty. Dzięki niej i przy współpracy mediów liberalnych i konserwatywnych, ekspozycje prasy pornograficznej w kioskach RUCH uległy znaczącym zmianom. Po 2010 roku mieliśmy już do czynienia tylko z odosobnionymi przypadkami naruszeń. Wiele osób podkreśla, że efekty działań widać do dzisiaj.

To była pierwsza, a więc bardzo dla nas ważna akcja konsumencka. Tuż przed jej rozpoczęciem nie mieliśmy żadnej bazy danych i ani jednego wspierającego nas uczestnika akcji. Dlatego wysłaliśmy do naszych bliższych i dalszych znajomych zaproszenie do wpisywania się do newslettera. Z nostalgią wspominamy pierwszego wysłanego przez nas maila.

Innym efektem działań było pojawienie się Stowarzyszenia w mediach. O akcji "Twoja sprawa – Twój ruch!" informowała prasa, radio i telewizja. Co było dla nas ważne, to żadne z tych mediów nie bagatelizowało sprawy. Nagle docieranie z treściami pornograficznymi do dzieci stało się ważnym problemem, którego nikt już nie traktował z przymrużeniem oka, co wcześniej było nagminne.

Nie udałoby się nam osiągnąć takich efektów bez wsparcia naszych sympatyków, którzy wysyłali maile, apelowali, kierowali pisma i podejmowali inne działania.

Od tamtej pory każda akcja odbywa się ramię w ramię z coraz liczniejszym gronem naszych sympatyków.

 

E-mail dodany!

Wystąpił błąd. Spróbuj ponownie później.

Nasze szkolenia

Naucz się rozmawiać z dziećmi na temat zagrożeń związanych z pornografią.

Zamów szkolenie