Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych, a także organizacje, w tym Stowarzyszenie Twoja Sprawa już od dłuższego czasu zwracali uwagę na niewystarczające uregulowania kwestii tego rodzaju treści, a także na niewystarczającą ochronę dzieci i młodzieży.
Zgodnie z propozycją posłów, wprowadzona ma być wyraźna odpowiedzialność karna za tworzenie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez zgody intymnych materiałów wygenerowanych cyfrowo. Działania te będą zagrożone karą od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.
- Umieszczenie zmodyfikowanego zdjęcia albo filmu w sieci jest krzywdą realną. Krzywdą, za którą sprawca zbyt rzadko ponosi konsekwencje, jeśli w ogóle ponosi - powiedziała podczas prezentacji proponowanych zmian Monika Rosa z KO, przewodnicząca sejmowej komisji do spraw dzieci i młodzieży.
"Przedkładany projekt ma polepszyć prawnokarną ochronę społeczeństwa przed treściami pornograficznymi prezentującymi małoletnich, a także przed treściami przedstawiającymi człowieka w sytuacjach intymnych, w związku z rozwojem sztucznej inteligencji (AI), przede wszystkim technologii deepfake, wykorzystywanej na masową skalę do produkcji treści o charakterze pornograficznym, a także używanych w celu pokrzywdzenia indywidualnych osób prezentowanych w sytuacjach intymnych." - czytamy w uzasadnieniu.
Prawo i współczesne wyzwania
Podkreślono, że jest to reakcja na istotny problem społeczny, który dotyczy sytuacji najdotkliwiej wkraczających w seksualność i intymność, w szczególności dzieci i młodzieży.
W uzasadnieniu zwrócono też uwagę, że obowiązujące obecnie przepisy Kodeksu karnego powstały w realiach "świata analogowego" i nie odpowiadają w pełni na współczesne wyzwania.
Jak powiedziała Monika Rosa, polskie prawo nie nadąża za rozwojem technologii, a jednocześnie rośnie skala przemocy seksualnej z wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji - zarówno wobec dorosłych, jak i nastolatków oraz dzieci.
Wskazano też, że przykładem słabości obecnego stanu prawnego jest szeroko komentowana medialnie sprawa polskiej nastolatki, której fotografie zostały przez rówieśników cyfrowo "rozebrane" i udostępnione w sieci w drugiej połowie 2025 roku. Organy ścigania nie znalazły podstaw do wszczęcia postępowania.
"Niezależnie od oceny tej konkretnej decyzji, jej źródłem jest nieprecyzyjność przepisów i brak jednoznacznej podstawy obejmującej tworzenie i udostępnianie niekonsensualnych, syntetycznych treści intymnych przedstawiających konkretne, identyfikowalne osoby" - czytamy.
Z całym projektem można zapoznać się tutaj.
Działania Stowarzyszenia Twoja Sprawa
Na problem seksualnych treści generowanych przez AI zwracaliśmy uwagę już w lutym 2026 r. Zaapelowaliśmy wtedy o niezwłoczną ochronę dzieci ponad podziałami. Podkreśliliśmy, że wdrożenie Aktu o usługach cyfrowych (DSA) powinno objąć m.in. deepfake’i.
Powoływaliśmy się na ten sam przykład co pomysłodawcy obecnej nowelizacji Kk - 14-letniej dziewczynki. Jej rówieśnicy stworzyli przy pomocy sztucznej inteligencji nagie zdjęcia swojej koleżanki. Materiał z twarzą dziewczynki wklejoną w nagie ciało dorosłej kobiety został rozpowszechniony w sieci.
"To tylko jeden z wielu przypadków. Jakiekolwiek wykorzystywanie wizerunków dzieci w sytuacjach naruszających ich godność jest złe. Wykorzystywanie w kontekście seksualnym to dla nich ogromna krzywda i zagrożenie dla zdrowia zarówno psychicznego jak i fizycznego! A narzędzi do łatwego tworzenia zmodyfikowanych wizerunków będzie tylko przybywać" - zaznaczyliśmy
Powołaliśmy się też na badania przeprowadzone przez UNICEF, ECPAT i INTERPOL w 11 krajach. 1,2 mln dzieci przyznało w nich, że ich zdjęcia zostały poddane manipulacji i stworzono z nich seksualne deepfake’i.
O konieczności zmian w tym zakresie mówiliśmy też 16 września 2026 r. podczas posiedzenia sejmowej komisji do spraw dzieci i młodzieży, Przewodnicząca Monika Rosa wspominała już wtedy o planowanych zmianach w Kodeksie karnym. Nagranie jest dostępne tutaj (od godz. 13:58).
- Ze swojej strony bardzo chcielibyśmy zaapelować do organów państwa o podjęcie takich działań, żeby sytuacje, których sztandarowym przykładem stała się ta 14-letnia dziewczynka, po prostu się nie powtarzały. Bo nie może być tak, że gdy dziecku dzieje się realna krzywda, policja i prokuratura rozkładają ręce - mówiła Katarzyna Nowicka ze Stowarzyszenia Twoja Sprawa.