Menu

"Zalicz ją w te wakacje" – filmowy plakat ze zdjęciem młodej dziewczyny

Realizacja - 2013 rok. Powodem były plakaty reklamujące film pt. "Do zaliczenia".

Realizacja - 2013 rok.


Powód - plakaty reklamujące film pt. "Do zaliczenia".


Efekt - opinia Rady Reklamy uznająca argumenty skarżących za zasadne.


Zastosowane środki - Ponad 1000 skarg konsumenckich wysłanych do Rady Reklamy oraz ponad 1300 skarg wysłanych do dystrybutora filmu – Forum Film Poland.

Na plakatach reklamujących film pt. "Do zaliczenia",  znajdowało się zdjęcie młodej dziewczyny i hasło "Zalicz ją w te wakacje". Choć teoretycznie miało zachęcać do "zaliczenia" komedii, to sugestia, że chodzi o "zaliczenie" nie tylko reklamowanego filmu była naszym zdaniem ewidentna..

Na plakacie, oprócz zdjęcia bohaterki filmu, znajdowały się także słowa nawiązujące do czynności seksualnych tj.: seks, francuz, lodzik, a w niektórych wersjach plakatu można było zobaczyć również dodatkowe hasła, np. "Stracę cnotę, bo mam na to ochotę", "Potrzebuję supersamca" oraz "Dziewice są w cenie".

Podkreślaliśmy, że to uderzenie w wizerunek młodych kobiet. Kreacja ta była wręcz modelowym przykładem uprzedmiotowienia i seksizmu. Zastrzeżenia budziło również to, że dystrybutor filmu uznał go za odpowiedni dla młodzieży (film był dozwolony od 15. roku życia).

Konsumenci zaczęli masowo wysyłać skargi. Oto niektóre opinie w nich zawarte:

"Nie chcę, aby moi nastoletni bracia, poprzez oglądanie tego typu reklam, przyswajali obsceniczne zwroty związane z seksem, chcę żeby była to dla nich normalna, naturalna sfera, a nie – jak w reklamie prymitywizacja seksu i czynności seksualnych tylko do "zaliczania"".

"Jako lekarz, kobieta i matka stanowczo protestuję przeciwko plakatowej kampanii reklamowej filmu "Do zaliczenia". Odbiorcami tych plakatów są nie tylko osoby dorosłe, ale również młodzież/dzieci."

"Spacerując z synem po ul. Świętokrzyskiej nie mogłam uwierzyć własnym oczom odczytując treść skandalicznego plakatu do filmu "Do zaliczenia". Nie znajduję słów, żeby wyrazić oburzenie".

Rada Reklamy, podejmując uchwałę w tej sprawie uznała, że:

  • Reklama narusza normy Kodeksu Etyki Reklamy poprzez uprzedmiotowienie wizerunku kobiety
  • nie była prowadzona w poczuciu odpowiedzialności społecznej oraz zgodnie z dobrymi obyczajami
  • nie mieści się w ramach przyjętych norm etycznych i zagraża fizycznemu, psychicznemu lub moralnemu dalszemu rozwojowi dzieci lub młodzieży.

Zdaniem Zespołu Orzekającego, na reklamodawcach kierujących swoje reklamy do masowego odbiorcy – poprzez umieszczenie ich na nośnikach reklamy zewnętrznej – spoczywa szczególna odpowiedzialność za staranny, prowadzony w poczuciu odpowiedzialności społecznej i nie godzący w powszechne odczucie dobrych obyczajów, wybór treści i formy reklamy. Zaapelowano też do reklamodawców o zachowanie szczególnej wrażliwości w przypadku korzystania z form reklamy zewnętrznej.

Jednocześnie, Zespół Orzekający docenił działania Skarżonego, który po otrzymaniu informacji od odbiorców reklamy o ich zastrzeżeniach, usunął reklamy z przestrzeni publicznej.

Całość uchwały Rady Reklamy można przeczytać tutaj.


E-mail dodany!

Wystąpił błąd. Spróbuj ponownie później.

Zapisz się do newslettera!
Niepoprawny adres e-mail
Pole wymagane Zasady przetwarzania danych osobowych określa Polityka prywatności.
Nasze szkolenia

Naucz się rozmawiać z dziećmi na temat zagrożeń związanych z pornografią.

Zamów szkolenie