17 lipca 2026 r. ustawę podpisał prezydent. Regulacja ma wejść w życie 30 dni po jej opublikowaniu w Dzienniku Ustaw.
Nowelizacja Kodeksu karnego zakłada, że za rozpowszechnianie w internecie treści przedstawiających popełnienie przestępstwa godzącego w dobra osobiste, przemoc wobec zwierzęcia lub poniżające traktowanie innej osoby, nawet za jej zgodą, będzie groziła kara pozbawienia wolności do trzech lat.
Jeżeli wspomniane treści będą przedstawiały osobę poniżej 18. roku życia, kara będzie wyższa - od trzech miesięcy do pięciu lat.
Przepisy mają obejmować zarówno materiały dokumentujące rzeczywiste zdarzenia, jak i treści pozorujące popełnienie czynu zabronionego.
Prezydent podpisując ustawę podkreślił, że nie jest ona wolna od wad. Przekazał jednak m.in., że podejmując decyzję uwzględnił m.in. stanowisko przedstawicieli prezydenckiej Rady Młodzieży. - Młodzi ludzie widzą, jak brutalne treści wpływają na ich rówieśników. Widzą, że zachowania, które jeszcze niedawno budziły powszechne oburzenie są dziś przedstawiane jako rozrywka, sposób na zdobycie popularności albo model szybkiego zarobku - wskazał.
Z zapisów ustawy wynika, że za przestępstwo nie zostaną uznane działania podjęte w ramach działalności artystycznej, edukacyjnej, prasowej, naukowej lub w celu ochrony interesu publicznego.
Patostreaming - sformułowanie powstało z połączenia słów „patologia” i „stream” (transmisja internetowa).
***
O tym niebezpiecznym zjawisku tym pisaliśmy już kilkukrotnie m.in. na naszym portalu opornografii.pl. Przytaczaliśmy m.in. raport Rzecznika Praw Obywatelskich, z którego wynika, że blisko 40 proc. nastolatków przyznało, że oglądało patotreści. Spora grupa ma z nimi kontakt regularnie.
"Nastolatki i patotreści. Wielu wierzy, że ogląda prawdziwe życie"