Menu

STS w tygodniku "Plus Minus"

Red. Marzena Tarkowska rozmawiała z Izabelą Karską rzeczniczką STS, Kamilem Bolkiem, dyrektorem marketingu LifeTube oraz prokurator Katarzyną Wąsak o szkodliwości patostreamingu w internecie.

Patostreaming jest zjawiskiem, z którym wielu rodziców konfrontuje się dopiero, kiedy problem dotyka ich dziecka. Negatywny wydźwięk zjawiska jest już na tyle niepokojący, że coraz częściej zajmuje uwagę mediów i specjalistów. Najbardziej znane postaci patostreamerów mają w mediach społecznościowych po kilkadziesiąt tysięcy obserwujących. Ich transmisje ogląda co trzeci nastolatek w Polsce.

Jeśli chodzi o demoralizujący wpływ i modelowanie wzorców, nie ma wątpliwości, że one istnieją. Trudno jednak mówić, jakie skutki spowoduje to w przyszłości. To zależy od wieku oglądającego, wsparcia, jakie ma w rodzinie i umiejętności rozróżnienia czy to, co ogląda jest w porządku – zaznacza Izabela Karska.

Podczas relacji na żywo patostreamerzy nie unikają pokazywania libacji alkoholowych, bójek czy treści seksualizujących. Wszystko jest płynne, bo to widz decyduje o tym, gdzie leży granica. Wpłacając patostreamerowi określoną kwotę, może żądać od niego zrobienia na wizji właściwie wszystkiego. Dla wielu młodych ludzi, działanie patostreamerów to wzór sposobu na życie, a śledzenie ich działalności - metodą na nudę i brak własnych pasji. Skutki są bardzo destrukcyjne.

W reportażu znajdują się szerzej omówione przykłady najbardziej drastycznych zachowań w sieci.

Cały artykuł jest dostępny pod linkiem.


E-mail dodany!

Wystąpił błąd. Spróbuj ponownie później.

Nasze szkolenia

Naucz się rozmawiać z dziećmi na temat zagrożeń związanych z pornografią.

Zamów szkolenie