Menu
Przekaż 1.5% podatku na ochronę dzieci przed pornografią, KRS: 0000319230
Czytaj więcej

"Platformy same tego nie uregulują". Dyskusja o mediach społecznościowych i granicy wieku

Dzieci omijają wymogi korzystania z mediów społecznościowych. Eksperci widzą jak kontakt z pojawiającymi się tam treściami wpływa na ich kondycję psychiczną. Temat poruszono na sejmowej komisji ds. dzieci i młodzieży.

Dyskusja na temat granicy wieku, od której nastolatkowie mogliby korzystać z mediów społecznościowych i zakładać konta w serwisach przybrała na sile, kiedy pojawił się pomysł ustawowego rozwiązania tej kwestii.

O problemie rozmawiali m.in. posłowie i eksperci podczas posiedzenia sejmowej komisji ds. dzieci i młodzieży, które odbyło się 22 stycznia 2026 r.

Przytoczono statystyki, które są alarmujące. Z raportu "Internet dzieci" jasno wynika, że ponad 1,4 mln dzieci między 7. a 12. rokiem życia bez przeszkód porusza się po platformach i używa komunikatorów. Podczas gdy teoretycznie, zgodnie z regulaminami serwisów, mogą być tam obecne dzieci, które mają 13 lat. Wiek ten, jak twierdzą specjaliści jest za niski, a na dodatek obecnie, co udowadniają badania, nie jest on w żaden sposób weryfikowany. 


"Granica niezgodna z wiedzą naukową"

- Myślę, że na jednym oddechu wszyscy państwo możecie wymienić zagrożenia: uzależnienia, brak snu, problemy ze zdrowiem psychicznym, koncentracją, krzywdzenie seksualne, przemoc, nienawiść, hejt, znęcanie się, itd. Mamy masę przerażających liczb i danych - powiedziała przewodnicząca komisji Monika Rosa z KO.

Dodała, że platformy same nie uregulują tej kwestii, że mają swoje regulaminy, które nie pozwalają użytkownikom poniżej 13. roku życia na tworzenie kont. Tymczasem "wiemy doskonale, że dzieci w świecie cyfrowym po prostu są".

Zgodził się z nią Tomasz Maciejewski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia. - Konieczność uregulowania tego faktu stała się naszym obowiązkiem tu i teraz. Zgodnie z badaniami, którymi dysponujemy, granica 13 lat jest niezgodna z wiedzą naukową o rozwoju dziecka - tłumaczył. To w tym wieku bowiem jest największe ryzyko problematycznego korzystania z mediów społecznościowych, największa podatność na presję rówieśniczą, porównywanie społeczne i kryzysy emocjonalne.

Przedstawiciel resortu zdrowia podkreślił też, że Polska jest w pierwszej piątce krajów o najwyższej liczbie sprawców i ofiar cyberprzemocy. - Najczęściej chłopcy są sprawcami, dziewczęta, niestety, częściej są ofiarami. Przemoc rośnie we wszystkich grupach wiekowych dotyczących młodzieży, a wczesny wiek, szczególnie 11.–13. rok życia to grupa największego ryzyka - zaznaczył.


Ścisłe powiązania

Głos zabrała też krajowa konsultant w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży Aleksandra Lewandowska. - Widzimy jako specjaliści i eksperci, że kondycja psychiczna i używanie technologii cyfrowych, zwłaszcza mediów społecznościowych są ściśle ze sobą powiązane. Mamy coraz więcej badań w tym obszarze - powiedziała. 

Jak doprecyzowała, są to badania prowadzone na dużych populacjach, kilkunastu tysięcy, a nawet kilkudziesięciu tysięcy dzieci i młodzieży, które wyraźnie pokazują, że intensywne używanie mediów społecznościowych, zwłaszcza wśród dzieci i młodych nastolatków, wiąże się z prawie trzykrotnie większym ryzykiem występowania zaburzeń depresyjnych i innych zaburzeń psychicznych, w tym również zachowań samobójczych.

Jedno z ciekawych badań, tym razem dotyczących rodziców i ich podejścia do kwestii bezpieczeństwa dzieci w sieci, przytoczyła Zofia Włodarczyk z Fundacji More in Common. Wymieniła czym najbardziej rodzice się niepokoją, jeżeli chodzi o korzystanie ich dzieci z internetu i mediów społecznościowych. To uzależnienie od ekranów oraz hejtem i przemoc rówieśnicza. Są to dwa najbardziej powszechne problemy, które wiążą się właśnie z korzystaniem z mediów społecznościowych.

- Rodzice dostrzegają ich znaczenie, ich powszechność i potrzebują wsparcia. Większość rodziców przyznaje, że już podejmuje działania ochronne albo planuje je podjąć w przyszłości. – podsumowała ekspertka.

Więcej o tych badaniach można przeczytać w naszym artykule tutaj:

Od bezsilności do pełnej mobilizacji. Rodzice i bezpieczeństwo dzieci w internecie


Komunikatory to także środowiska wysokiego ryzyka

Zastępca przewodniczącego Państwowej Komisji Przeciwdziałania Wykorzystywaniu Seksualnemu Małoletnich Poniżej Lat 15, Konrad Ciesiołkiewicz zwrócił uwagę, że trzeba zacząć rozmawiać o środowisku cyfrowym, szczególnie w kontekście platform społecznościowych, niektórych gier online oraz komunikatorów jako o środowisku wysokiego ryzyka. 

- Komunikatory, które w większości należą do tych samych platform, także muszą być objęte zainteresowaniem podczas dyskusji nad regulacjami. Nie mówię tutaj o samej detekcji, mówię tu o dostępie wiekowym - tłumaczył.

On także powołał się na dane z raportu "Internet dzieci” - Komunikatory są dostępne od 13. roku życia. Chcę powiedzieć, że w praktyce jest znacznie gorzej niż z TikTokiem. Komunikatory typu WhatsApp, Messenger są znacznie wyżej. Są to środowiska wysokiego ryzyka dla osób zbyt młodych z perspektywy bezpieczeństwa społecznego - podkreślił.


Co na to politycy?

Michał Gramatyka, wiceminister cyfryzacji, poinformował, że do końca 2026 r. aplikacja mObywatel zostanie dostosowana do wymogów rozporządzenia eIDAS 2.0 oraz rozszerzona o tzw. Europejski Portfel Tożsamości Cyfrowej (e-dowód). 

Narzędzie ma umożliwić weryfikację użytkownika podczas logowania do poszczególnych platform za pomocą tzw. atrybutu, np. "ukończyłem 16 lat", bez przekazywania innych danych osobowych. Mogłoby więc zostać wykorzystane przy wdrażaniu ograniczeń dostępu do mediów społecznościowych dla najmłodszych.

Obecna na posiedzeniu minister edukacji Barbara Nowacka powtórzyła, że klub KO przygotuje projekt ustawy w sprawie uregulowania kwestii wieku korzystania z mediów społecznościowych. Potem zostanie on poddany szerokim konsultacjom.


E-mail dodany!

Wystąpił błąd. Spróbuj ponownie później.

Nasze szkolenia

Naucz się rozmawiać z dziećmi na temat zagrożeń związanych z pornografią.

Zamów szkolenie